Żywot szkła
Zdradziło mi lustro na chwilę przed rozbiciem,
Że nie podobało się mu jego życie.
Bo odbijało rzeczy takimi, jakimi były naprawdę,
Ludzką arogancję, hipokryzję i pogardę.
Bo człowiek, stojąc przed lustrem czasami,
Karmił swoją dumę kłamstwami.
Bo na siłę to kim był zmieniał,
A lustro nie miało nic do powiedzenia.
I tylko żałośnie mogło oglądać spektakl łgarstwa,
Aż je pokryła gruba kurzu warstwa.
Bo człowiek posiadał także tę cechę,
Że chciał jedynie mieć w życiu pewną uciechę,
A widząc swoją małość w szklanym odbiciu,
Dowiadywał się prawdy o swym życiu.
Toteż lustro, ukazując rzeczy takimi, jakie są
Przypieczętowało dolę swą,
A przed pęknięciem powiedziało mi jeszcze,
Że czasami chciało w żałości wrzeszczeć,
Kiedy tysiące barwnych motyli,
Siadało, ale marło po chwili.
I wtedy lustro pękło.
A jego odłamki
Wkradły się w mojego serca zakamarki
I zmieniły doszczętnie duszę poety,
Jego fragmenty, ostre, jak sztylety,
Przekłuły duszę na wskroś lodowato,
Bo zacząłem patrzeć przez setki pryzmatów
A pozostająca we mnie resztka moralności,
Sprawiła, że lustro chcę pokazać ludzkości.













Comments
--
YAmero Oshiri ga Itai!
--
Kinda - kinda funny word
......................................
Jann has work to do.. Have mercy, bring her some choco..
(O)>
--
LOVE JELLYFISH!
--
...if you're male and you've got long hair - run away...
*bites you*
--------------
SEKTA NEVERWINTER (>^^)>
Pierwsze ładnie tyczy się wierszyka, drugie natomiast, tego, że o zdanie się zapytałeś (żalu rzecz jasna nie mam).
Zapytanie jeszcze skieruję "Toteż lustro, ukazując rzeczy takimi. jakie są" ta kropa tam powinna być, czy raczej nie? Jakoś dziwnie mi się czytało z nią.
--
Emocjonalny masochista czyta kolejny komiks anthro
Wybaczam Ci rzecz jasna. Nie musisz płakać po nocach.
Leniwość to nie jest dobra cecha, uwierz mi, mówię z doświadczenia.
--
"Knock... knock... knocking on heaven's door..."
Previous Page12Next Page